Pływające

Dziś pływające to słynna procedura relaksacji salonu. Wszystko zaczęło się jednak nieco inaczej: pół wieku temu neurolodzy John Lilly otrzymali rozkaz od amerykańskich służb specjalnych, aby zbadali czynności ludzkiego mózgu i psychiki w całkowitej izolacji ...

Pływający (od angielskiego do float - "unosić się na powierzchni, zwisają jak pływak") jest specjalną procedurą opartą na technice deprywacji zmysłów (z łacińskiego deprivatio - "utrata, pozbawienie"). Jego istota polega na tym, że osoba swobodnie leży na wodzie, całkowicie pozbawiona jakiegokolwiek wpływu z zewnątrz: jest umyślnie ograniczona w odczuciach dotykowych, wzrokowych i słuchowych. Stan ten przypomina częściowo to, że dziecko jest w łonie matki.

Jako procedura salonowa, flotacja pojawiła się na początku lat 80. w Stanach Zjednoczonych. To prawda, że ​​sama metoda powstała dużo wcześniej, w połowie XX wieku, a dzięki temu stoi neurofizjolog John Lilly, który opracował pierwszy na świecie aparat typu float. Na początku lat 60. ubiegłego wieku Lilly otrzymała niezwykły rozkaz: musiał się nauczyć, jak mózg i psychika osoby zachowują się w całkowitej izolacji od zewnętrznego wpływu. Do tych celów została stworzona kamera typu float.

Sam Lilly, który eksperymentował z różnymi wariantami deprywacji sensorycznej przez pół wieku, nazwał pierwszego psychodivera na świecie. Kiedyś aktywnie używał leku LSD-25, dozwolonego w tamtych latach, w procesie "nurkowania", chcąc, jakby to było, wzmacniać efekt.

Technicznie, procedura nowoczesnego unoszenia się jest następująca: jesteś absolutnie nagi i bezbronny umieszczony w komorze pływowej o wielkości łóżka podwójnego (wysokość jest mniejsza niż metr). Na wysokości 25-30 cm od podłogi wlewa się sól fizjologiczną, do której używa się specjalnej. Kamera została zaprojektowana w taki sposób, że nie przenikają do niej ani lekkie, ani zewnętrzne dźwięki. Wspinacie się, zamykacie drzwi i zanurzacie się w całkowitą ciszę i ciemność, można by rzec, w zmysłową próżnię. Ciało stopniowo się rozluźnia i naturalnie przyjmuje postać stracha na wróble, który wpadł do rzeki. Jeśli po prostu położysz się i nie poruszysz, to w pewnym momencie zrozumiesz, że ciało zniknęło: nie ma rąk, nóg, zmęczonych ramion ani tali. Niektórzy eksperci uważają, że poziom relaksacji mięśni osiągnięty za pomocą flotacji nie jest dostępny w innych warunkach. Ani masażysta, ani basen, ani sen, są pewni, że nie można się zrelaksować jak w komorze pływaka.

Po rozluźnieniu ciała następuje zwrot psychiki. W przypadku braku bodźców zewnętrznych wszelkie aktywności nerwowe ustępują: myśli milkną, problemy przestają przypominać o sobie, lęki i zmartwienia chwilowo ustępują pustce i ciszy.

Z reguły procedura trwa godzinę, ale administratorzy salonów przyznają, że są też tacy miłośnicy flotacji, którzy są gotowi dobrowolnie "wyostrzyć" w ciemnej celi do 4-5 godzin.

W Rosji flotacja stała się znana dzięki psychologowi i terapeucie manualnej oraz jodze Timofeyowi Rakinowi. Te dwie osoby zainicjowały otwarcie dwóch sal pływających w stolicy: w 2007 roku w klubie fitness "Manas" w Kazan Lane, aw 2008 roku w centrum jogi "Prana" przy ulicy Zoologicznej. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii istnieje ponad 50 salonów wyposażonych w sprzęt pływający.

Jeśli zdecydujesz się spróbować, kilka wskazówek cię nie skrzywdzi. Po pierwsze, nie próbuj smakować wody, ta koncentracja soli jest bez smaku i niebezpieczna. Nie ocieraj twarzy dłońmi, zwłaszcza oczami - czujesz, że pod wiekami zapalały się sygnały z plemion Indian Ameryki Północnej. Masturbacja w komorze jest teoretycznie możliwa (i, sądząc po recenzjach, jest to liczba rozjaśnień w ciągu godziny w ciszy i ciemności), ale jest to sprzeczne z samą istotą flotacji, zgodnie z którą trzeba się zrelaksować jak najwięcej, "wyłączając" ruchy i, jeśli to możliwe, aktywność umysłowa. Po zabiegu weź prysznic i używaj balsamu - skóra wysycha w słonej wodzie i wysycha. I jeszcze jedno: na pamiątkę dla odwiedzających pływacką kamerę organizatorzy zdecydowanie zalecają wizytę w toalecie przed sesją floatation. Okazuje się, że do roztworu soli dodano także detektor zanieczyszczenia koloru. Jeśli po twojej wizycie okaże się, że w wodzie jest mocz, zapłacisz grzywnę w wysokości 1000 $.

Mimo że flotacja jest stosunkowo nowym zjawiskiem dla świata, udało mu się już zdobyć ogromną liczbę fanów. Wśród nich był Michael Jackson (był aż do śmierci), Robin Williams, Susan Sarandon, Nicolas Cage.

Australijski senator Richard Jones powiedział kiedyś: "Pływające jest drugim szczęściem po raju". Nie wiadomo, czy wybitny senator ma wyraźne pojęcie o pierwszym szczęściu, ale oczywiście podoba mu się flotacja. Dzisiaj, kilkadziesiąt tysięcy ludzi na całym świecie jest gotowych powtórzyć hasło do senatora - jak wielu aktywnych fanów zgromadziło się w floatation w ciągu ostatniej dekady.

Obejrzyj wideo: Pływające smoki - wyścig smoczych łodzi! (Październik 2019).